wtorek, 7 sierpnia 2018

Wycieczka do Kobyłki sierpień 1939

Tygodnik Ilustrowany z 27 sierpnia 1939 roku polecał wycieczkę samochodową do Radzymina, Kobyłki i Wyszkowa. Do Radzymina i Wyszkowa można było dojechać wygodną autostradą (wyłożoną kostką), a do Kobyłki kiepską, boczną drogą jedynie dla odważnych kierowców. Dobrze, że chociaż pod względem zabytków (stary, piękny kościół) i historii (fabryka pasów kontuszowych) Kobyłka nie wypadała tak blado w porównaniu z Radzyminem i Wyszkowem 😊. 
Najciekawszy jest chyba jednak opis atmosfery i wyglądu tuż przedwojennego Wyszkowa (szkoda, że autor nie opisał też tak Kobyłki). 

Tygodnik Ilustrowany Nr 35 z 27 sierpnia 1939 r.


wtorek, 31 lipca 2018

Kobyłka - zmyłka

Piosenka "Nie mam jasności w temacie Marioli"; słowa i oryginalne wykonanie: Wojciech Młynarski.


"Młody człowiek w Sochaczewie, typ liryczny,
Rzekł mi kiedyś na przystanku autobusu:
Umysł, wie pan, mam w zasadzie empiryczny,
Ale w jednym nie mam z sobą konsensusu:
Znam Mariolę. Pytam: - Kochasz? Mówi: - Kocham,
Krótko mówi, choć ma słownik nie najmniejszy.
A gdy wracam od Marioli i na socha-
czewskie city patrzę, to na dzień dzisiejszy:

Nie mam jasności w temacie Marioli,
Nie mam jasności i dość mnie to boli.
Jak ona mówi: - Te, nie rób mnie wioski,
To daje dowód ironii czy troski?
Ona mi mówi: - Wyklepuj mnie z chaty
Bo zapodajesz zbyt smętne klimaty
A jak chcę odejść, to wyjść nie pozwoli.
No nie mam jasności w temacie Marioli!

Jak ona mówi: - Wiej ze mną do Tłuszcza!
To serio mówi, czy podpuszcza?
Jak mówi: - Porwij mnie choć do Kobyłki!
Poważnie mówi, czy dla zmyłki
Ja do niej: - Czemu do Tłuszcza, kochanie?
A ona do mnie: - Ach, żesz ty kasztanie,
Tępy modelu, drętwy aparacie!
 No, nie mam jasności w Marioli temacie!

Na wieczornym niebie młody księżyc ziewał
I do dziewczyn puszczał oko od niechcenia,
A ja rzekłem: - Mój Werterze z Sochaczewa,
Ach, postaram się ukrócić twe cierpienia!
Gdy się wypowiada płeć tak zwana słaba,
To jest tylko - zapamiętaj, mój kolego -
To jest tylko zwykłe babskie szaba-daba,
A ty bierzesz to logicznie! I dlatego:

Nie masz jasności w temacie Marioli,
W temacie Dziuby, Marzeny, Haliny,
Możesz ich teksty roztrząsać do woli
I nic nie pojmiesz - w tym nie ma twej winy.
Lecz oprócz znaczeń jest słów smak i dotyk,
Zielone oczy i profil prześliczny,
I głos dziewczyny, ten głos jak narkotyk.
I teraz słuchaj, koleżko liryczny:

Jak ona mówi: - Wiej ze mną do Tłuszcza
To wiej, łap mocno i nie puszczaj!
Pojmij, że w ustach jej słówko "Kobyłka"
To otchłań zmysłów! A nie zmyłka!
Bowiem, ujmując tę rzecz jeszcze prościej,
A jest to temat sercu memu bliski.
Nie ma jasności w temacie miłości!
Nie ma jasności - ale są przebłyski!
(...)"

Wydawać by się mogło, że chodzi jedynie o zgrabny rym - "Kobyłka - zmyłka", ale okazuje się, że można tu wyinterpretować o wiele więcej. Na przykład "zaklinaną baśniowo niecodzienność" prowincjonalnego miasteczka lub pokazanie miasta jako przestrzeni emocji i uczuć. Takie interpretacje można znaleźć w artykule Mikołaja Madurowicza "Zmysłowo-obyczajowa urbanistyka u powojennych poetów piosenki (Jeremi Przybora, Agnieszka Osiecka, Wojciech Młynarski)". Ciekawe :-).    

Link: https://www.ceeol.com/search/article-detail?id=133865

poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Dramat na cmentarzu


Cyniczny i bezwzględny typ spod ciemnej gwiazdy, wykorzystana służąca przywiedziona na skraj rozpaczy, spotkanie na cmentarzu, zbrodnia w afekcie, proces sądowy.

To mógłby być scenariusz przedwojennego melodramatu filmowego, ale wszystko wydarzyło się naprawdę … w Kobyłce na cmentarzu, w dzień Wszystkich Świętych w 1933 roku.

  
Dziennik ABC Nr 72 z 14 marca 1934 r.


poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Prąd w Kobyłce

Spółdzielnia Elektryfikacyjna w Kobyłce - z odpowiedzialnością udziałami - została założona w 1934 r. Członkowie Spółdzielni musieli wnieść składkę członkowską i wpisowe. Dodatkowo trzeba było nabyć udziały w Spółdzielni oraz, po przyłączeniu do sieci, wnieść opłaty za: wynagrodzenie personelu technicznego, opłatę za każdy licznik i opłatę komisyjną za zbadanie instalacji wewnętrznej. 
BN, Polona

Celem spółdzielni było wybudowanie zasilającej linii napowietrznej w Kobyłce. Następnie linia została przyłączona do elektrowni w Wołominie. 

Interesujący jest też dołączony do statutu "Regulamin dostawy energii elektrycznej z sieci napowietrznej Spółdzielni Elektryfikacyjnej w Kobyłce". Wynika z niego, że oprócz "uskutecznienia" budowy linii napowietrznej Spółdzielnia, a dokładniej jej zarząd, ustalała ceny prądu. 
Cena prądu miała być niższa dla udziałowców (członków Spółdzielni), a wyższa dla pozostałych. Kasa Spółdzielni mieściła się przy ul. Bronowskiego, w domu p. Stanisława Kobryka. 
Statut i Regulamin Spółdzielni znajduje się w Bibliotece Narodowej.