Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Józef Załuski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Józef Załuski. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 czerwca 2025

Ambitne plany braci Załuskich

     Wiadomo, że plany braci Załuskich co do Kobyłki zmieniały się kilkakrotnie. Miało tu powstać miasto (Załuszczyn), a być może też pierwsza publiczna biblioteka w Polsce. 
   Planów miejskich nie udało się wówczas zrealizować, zaś bibliotekę bracia Andrzej i Józef Załuscy ufundowali ostatecznie w Warszawie, gdzie została otwarta dla publiczności w sierpniu 1747 roku.   
    W tym samym roku bracia snuli plany osadzenia w Kobyłce prałata warszawskiego (dostojnika kościelnego w randze 'de facto' biskupa; w Warszawie biskupstwo powstało dopiero pod sam koniec XVIII wieku). Prałat w zamierzeniach Załuskich miał być jednocześnie administratorem, opiekunem i "czujnym nadzorcą" biblioteki. 
      I te plany nie zostały nigdy urzeczywistnione.

 

List Andrzeja Załuskiego do brata Józefa Załuskiego 18.10.1747 r. w: "Z dziejów książki i bibliotek w Warszawie"; pod zbiorową red. S. Tazbira, s. 39-40

środa, 27 lutego 2019

Frankiści w Kobyłce


Jakub Frank (źródło: Wikipedia)
O frankistach w Kobyłce dowiedziałam się czytając „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk (fragmenty tej książki, w których mowa o Kobyłce, zamieszczone są w poprzednim wpisie).  

Frankiści byli zwolennikami Jakuba Franka, przywódcy żydowskiej sekty religijnej. W drugiej połowie XVIII wieku, w ślad za Jakubem Frankiem, którego uznawali za mesjasza, frankiści przeszli na katolicyzm. Niezwykle ciekawą historię Jakuba Franka i stworzonej przez niego na Podolu sekty oraz ich dalsze losy we Lwowie, Warszawie, podczas uwięzienia Jakuba Franka w klasztorze na Jasnej Górze, a  następnie w Wiedniu i Offenbach opowiadają „Księgi Jakubowe albo Wielka podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie, nie licząc tych małych” autorstwa Olgi Tokarczuk. 

Jak frankiści znaleźli się w Kobyłce? Ich związki z Kobyłką łączą się z osobą biskupa kijowskiego Józefa Andrzeja Załuskiego, brata Marcina Załuskiego, fundatora kościoła w Kobyłce. Biskup Józef Andrzej Załuski w listopadzie 1759 roku w Warszawie dokonał uroczystego chrztu Jakuba Franka oraz grupy jego zwolenników (ojcem chrzestnym Jakuba Franka był król August III Sas). Frankiści po przybyciu z Podola do Warszawy przebywali w różnych miejscowościach, początkowo głównie w dobrach popierającej ich szlachty i duchowieństwa. W ten sposób część z nich trafiła jesienią 1760 roku do Kobyłki, gdzie w dobrach swojego brata Marcina Załuskiego ulokował ich zapewne biskup Józef Andrzej Załuski. Do Kobyłki przybyła wówczas grupa około 20 rodzin frankistów. Krótko w Kobyłce miała przebywać też żona Jakuba Franka – Chana, która „nie mogąc znaleźć odpowiedniego schronienia w Kobyłkach” przeniosła się do Borowna. Jakub Frank w tym czasie był uwięziony w Częstochowie i właśnie z Kobyłki wyruszali posłowie frankistów na Jasną Górę, żeby uzyskać widzenie ze swoim przywódcą. Z Kobyłki frankiści przenieśli się na rozkaz Jakuba Franka w styczniu 1761 roku, więc po niecałym pół roku pobytu, do Zamościa.  

Ww. informacje i cytaty dotyczące pobytu frankistów w Kobyłce można odnaleźć w monografii "Frank i frankiści polscy, 1726-1816: monografia historyczna osnuta na źródłach archiwalnych i rękopiśmiennych” autorstwa Aleksandra Kraushara.


Poniżej dwa cytaty z tej monografii:  

„W dniu 10 Września „odszedł" ów syn Emannel i pochowanym został we Lwowie, w grobowcu, obok niejakiego Nussena. W kilkanaście dni po tej stracie, wyjechała pani Frankowa do Warszawy, gdzie przybyła dnia 16 Października, z córką Awaczą. Za nią pociągnęła i gromadka Frankistów, złożona z dwudziestu rodzin, usadowiwszy się we wsi Kobyłki, w powiecie Radzymińskim, niedaleko od Okuniewa, należącej do biskupa Marcina Załuskiego. Z tej gromadki wysłano na zwiady do Częstochowy trzech posłów: Jana Wołowskiego, Mateusza Matyszewskiego i Walentego Krysińskiego, celem zawiązania stosunków z więźniem.”


„Dnia 4 Stycznia 1761, ponowiono poselstwo do Franka, i trzech z jego uczniów: Paweł Pawłowski, Franciszek Wołowski i Jędrzej Dębowski, pojechali „karetą" do Częstochowy, gdzie bawili dni cztery. Z chwilą zawiązania stalszych z kompanią stosunków, odzyskał Frank swą dawną nad uczniami przewagę i zaczął im narzucać swą wolę, której się oni ślepo poddawali. Rozkazał przede wszystkiem, by poczynić kroki, celem wyjednania zezwolenia królewskiego na dopuszczenie „Jejmości" do Częstochowy. Z supliką jeździła Pani Frankowa „do króla Sasa" w Styczniu 1761, ale bezskutecznie, następnie rozkazał Frank, by cała kompania opuściła Kobyłki i udała się do Zamościa, pod opiekę Ordynata.”    


https://archive.org/stream/frankifrankicip05kraugoog/frankifrankicip05kraugoog_djvu.txt

Kobyłka w XVIII wieku rzeczywiście była w „centrum” wydarzeń, jak chyba nigdy wcześniej lub potem w historii - budowa barokowego kościoła i powstanie misji jezuickiej, manufaktura pasów kontuszowych, mydlarnia, szkoła rolnicza, insurekcja kościuszkowska, no i jeszcze niewielki, ale jednak, udział w historii frankistów.